poniedziałek, 4 lipca 2016

1. Wakacje w Neverland i początek przyjaźni

Pamiętam ten dzień zaledwie był on rok temu, kiedy, po raz pierwszy pojechałam do Neverlandu  ponieważ moi rodzice nie chcieli abym ,kolejne wakacje spędziła sama postanowili napisać list do Michaela Jacksona wiedzieli jak bardzo go uwielbiam lekarze praktycznie nie dawali mi szansy na wyzdrowienie z mojej choroby komory serca, gdy ,tam pojechałam byłam na początku w szoku nigdy nie widziałam tak fantastycznego miejsca do zabawy a miałam wtedy 8 lat. 
Gdy, przyjechałam Michael oczywiście musiał na przywitanie nas powitać balonami z wodą co oczywiście nie spodobało to się moim rodzicom ale mi za to bardzo nie wiem czemu im nie za bardzo to się spodobało chociaż się śmiali gdy ,balony z wodą poleciały w ich stronę mocząc ich ubrania dla mnie to było dosyć śmieszne i naprawdę spodobała mi się ta zabawa na samym początku.
Kiedy , rodzicie postanowili mnie zostawić w tym wielkim ogromnym domu na czas na pewno wrócą byłam trochę zasmucona ale, wiedziałam że wrócą.
 Michael wziął mnie na kolana i mocno przytulił do swojego serca mówiąc że, będzie mi tutaj jak, w domu i wszystko będzie dobrze to było niesamowite uczucie przytulić takiego człowieka jakim jest on chyba nigdy nie byłam tak szczęśliwa gdy go uściskałam w pierwszą noc pobytu w tym domu nie potrafiłam zasnąć więc
Michael powiedział mi abym z nim spała  i to było kolejne niesamowite uczucie właśnie w tedy odczułam jego wielką miłość do dzieci i rzeczywiście czułam się inaczej trochę .
Michael  był bardzo opiekuńczy do każdego dziecka w nevrlandzie co zupełnie było dla mnie zaskoczeniem a zarazem  wielkim szczęściem bo mogłam go poznać naprawdę od tej strony gdzie zawszę oglądałam go w  telewizji.
i to było naprawdę niezwykłe przeżycie któregoś dnia jak, tam mieszkałam tymczasowo postanowiłam go zapytać  Michael zostaniesz moim przyjacielem a on z uśmiechem powiedział oczywiście będziemy najlepszymi przyjaciółmi i pamiętam w tedy jak się z tych jego słów które do mnie mówił bardzo się ucieszyłam.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz